Prawo upadłościowe

 Od 1 stycznia 2016 r. zmienia się prawo upadłościowe. Przedsiębiorca, którego firma zmierza nieubłaganie ku bankructwu, nie będzie musiał czekać na wyprzedanie całego jej majątku przez syndyka. Aby zaspokoić wierzycieli, będzie można skorzystać z dwóch nowych instytucji: układu w upadłości i przygotowanej likwidacji.

 Kiedy firmie grozi bankructwo, przedsiębiorca zwykle stara się doprowadzić do zawarcia układu restrukturyzacyjnego.  Brak porozumienia z wierzycielami wiąże się z rozpoczęciem postępowania upadłościowego. Zdarza się jednak tak, że w jego trakcie sytuacja firmy się zmienia. Wtedy dłużnik mógłby spróbować porozumieć się na nowych, czyli korzystniejszych  warunkach. Temu właśnie ma służyć układ w upadłości. Dzięki niemu przedsiębiorca zaspokoi roszczenia wierzycieli i jednocześnie uchroni firmę przed likwidacją.

  • Dłużnikom, którym nie uda się zaproponować układu restrukturyzacyjnego satysfakcjonującego obie strony, pozostanie jeszcze przygotowana likwidacja.
  • Oprócz tego zmienia się definicja niewypłacalności. Obecnie już dwie niezapłacone faktury, nawet jeśli problemy firmy mają charakter wyraźnie przejściowy, obligują jej zarząd do złożenia w ciągu 14 dni wniosku o ogłoszenie upadłości. Od 1 stycznia 2016 r. na dostarczenie tego dokumentu będzie miesiąc, a za niewypłacalnego dłużnika zostanie uznany dopiero ten, kto trwale nie reguluje swoich zobowiązań pieniężnych.
  • Od 2016 r. zwiększy się odpowiedzialność prokurentów za zobowiązania reprezentowanej przez nich spółki. Nowelizacja prawa upadłościowego wprowadzi nowe warunki, dzięki którym członkowie zarządu nie będą musieli odpowiadać za długi spółki całym swoim majątkiem.

Część członków zarządu spółek z ograniczoną odpowiedzialnością nie zdaje sobie sprawy z tego, że w niektórych przypadkach będzie odpowiadać własnym majątkiem za długi tej spółki - i to zarówno za długi cywilno-prawne, jak i za długi publiczno-prawne, czyli za zaległości podatkowe i ZUS

Obecnie warunkiem zwolnienia z odpowiedzialności członka zarządu jest złożenie w odpowiednim czasie wniosku o ogłoszenie upadłości. Termin ten jest bardzo rygorystyczny, przy surowej, jednak w pełni dopuszczalnej i najczęściej stosownej przez sądy interpretacji stanu niewypłacalności dłużnik ma na złożenie wniosku jedynie 14 dni od drugiej niezapłaconej na czas faktury.

  • Wchodząca w życie z początkiem 2016 roku nowelizacja prawa łagodzi te kryteria.

 nowe prawo przewiduje, że termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości będzie wynosił miesiąc od dnia zaistnienia stanu niewypłacalności, a nie 14 dni.

  1. Zmieni się również definicja stanu niewypłacalności. W nowych przepisach zawarte jest domniemanie, że stan niewypłacalności istnieje, jeżeli zaległości w płatnościach wynoszą trzy miesiące lub zobowiązania dłużnika przekraczają wartość jego majątku przez okres dwóch lat .
  2. Drugą metodą na uniknięcie odpowiedzialności całym majątkiem będzie złożenie do sądu wniosku o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego. Ta droga wiąże się jednak z większym ryzykiem, gdyż jej powodzenie zależy od tempa postępowania sądu, który musi otworzyć postępowanie restrukturyzacyjne lub zatwierdzić układ w postępowaniu o zatwierdzeniu układu w odpowiednim terminie.

 Przedsiębiorcy mogą się decydować na wykorzystanie obydwu dróg równocześnie :

  1. Członkowie zarządów, z ostrożności,  będzie składała wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego,
  2.  Na wszelki wypadek  część z nich będzie też składała wniosek o ogłoszenie upadłości, równolegle wnosząc, żeby sąd najpierw zajął się wnioskiem o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego

 Nowe prawo oznacza też duże zmiany dla prokurentów.

 To stanowisko do tej pory było uważane za bardzo bezpieczne, bo nie wiązało się z odpowiedzialnością własnym majątkiem. Od stycznia 2016 r.  prokurenci również będą odpowiedzialni za długi spółki. Wprawdzie w nowelizacji nie wymieniono stanowiska prokurenta, jednak odpowiedzialność została poszerzona na wszystkie osoby, które mają prawo do prowadzenia spraw spółki i reprezentowania jej. Ta definicja obejmuje członków zarządu i prokurentów. Dlatego ci drudzy będą musieli dokładniej niż do tej pory śledzić sytuację finansową spółki. Dotyczy to nie tylko spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Jest jeszcze odpowiedzialność wynikająca z przepisów podatkowych, zusowskich i z samego prawa upadłościowego. To dotyczy wszystkich przedsiębiorców, również spółek osobowych i spółek akcyjnych.